Ostatnio w moim życiu mniej burz :) Zachowanie spokoju w niektórych momentach graniczy z cudem, ale wychodzi mi i jestem z siebie bardzo dumna. Kocham te moje dzieci do szaleństwa. Jak każda mama. Co z tego, że czasami naprawdę czuję się jakbym miała eksplodować ;)
Wiecie czego bym chciała bardzo ? Mieć możliwość dania dzieciom wszystkiego co wg mnie jest dla nich najlepsze. Brzmi banalnie, ale myślę o tym często. Dla każdego wszystko co najlepsze oznacza coś innego :) Ja chciałabym z nimi podróżować, pokazywać świat, wykształcić należycie, nauczyć języków obcych. Na to niestety obecnie brak funduszy. Chciałabym również dać im wskazówki jak żyć, czego się wystrzegać, o co walczyć. Czy mi się to uda nie mam pojęcia.
Ostatnio podsłuchałam rozmowę dotyczącą finansów rodzinnych. Pewna pani tłumaczyła recepcjonistce, że musiała już wcześniej opłacić zajęcia dziecka, gdyż wszystkie opłaty robi do dziesiątego, a potem ma puste konto. Dlatego jest pewna, że już płaciła bo robi to w pierwszej kolejności. Na co pani z recepcji odpowiedziała - "to tak jak w każdej polskiej rodzinie ". Z pewnością nie w każdej, ale wiele jest takich rodzin, to pewne. Kurcze wszyscy tak bardzo chcemy dać dzieciom wszystko czego zapragną. Zadłużamy się, biegamy z nimi na milion zajęć, spełniamy różne zachcianki. Zapominamy czasami co jest najważniejsze. Życie ucieka, a to co naszym dzieciom tak naprawdę jest potrzebne to czas który im poświęcimy. To zapamiętają na całe życie. Przecież nie wiemy ile czasu jest nam dane. Dzieją się takie dziwne rzeczy, naprawdę trzeba wykorzystać każdą sekundę jaką mamy i podarować ją naszym maluchom. Chwile z nami są bezcenne. Ukształtuje to osobowość i sprawi, że nasze dzieci będą miały silne fundamenty. Myślę, że ważne jest żeby człowiek miał mocny kręgosłup moralny. I to my jesteśmy odpowiedzialni za wzmacnianie go u naszych pociech. Jesteśmy dla nich wzorem, który przez całe życie będą miały w głowie. Warto chyba poświęcić więcej czasu na relacje z dziećmi, niż na ganianie z nimi na setki zajęć. Przecież chwile z dziećmi są takie cudowne, unikalne. Zajęcia dodatkowe są ważne. Nie sprawią jednak, że naszym łobuziakom będzie łatwiej, a my możemy to zrobić. Uczmy je szacunku, poświęcajmy im swój czasu i zalewajmy je miłością każdego dnia. Z takim fundamentem świat stanie przed nimi otworem. Moje dzieci mają tego pod dostatkiem. Czy będzie im lepiej, w tym świecie konsumpcjonizmu? Na to pytanie nie znam odpowiedzi. Zrobię jednak wszystko, żeby byli pewnymi siebie, znającymi swoją wartość, szczęśliwymi ludźmi. Bardzo bym tego chciała. Miłego!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz